wtorek, 4 lutego 2014

Tildy nie są nudne !

Nadal lubię moje Tildy kawowe, sielskie i te w bieli, 
ale prawdę mówiąc troszku mi się opatrzyły...

Pomyślałam sobie, że jeżeli uszyję jeszcze jedną lalę  "pod dyktando",
to chyba oszaleję.

Musiałam odpocząć.

Odstawiłam wszystkie zamówienia
i przez prawie 2 tygodnie bawiłam się, szyjąc, co mi w duszy gra!

Teraz podzielę się z Wami moimi wypocinami.
Uwaga - zdjęć będzie baaaardzo dużo!





















Taka już była, ale uszyłam jeszcze raz:







Ciekawa jestem Waszych opinii.
Podoba Wam się któraś?

Pozdrawiam cieplutko !!!!!!!!!!

czwartek, 30 stycznia 2014

Personalizowane anioły

Witam Was cieplutko!

Wpadłam na chwilkę, by przedstawić Wam dwie cudowne dziewczyny,
wspaniałe nastolatki o silnych osobowościach.

Mam nadzieję, że Anioły pomogą im zrealizować pasje i marzenia...








pozdrawiam !!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 22 stycznia 2014

Przesyłka do Petersburga

Mojej Magdzie ciągle mało. 
Pod choinką znalazła tyle rękodzieła, że miałam nadzieję mieć ją z głowy co najmniej na pół roku. 
Ale kiedy tylko zobaczyła Tidę, którą szyłam dla Joasi, 
od razu otrzymałam wiadomość : Mamuś, błagam, chcę taką samą!

A wierzcie mi - jak ktoś umie się cieszyć z prezentów tak, jak moja Magda,
jak tak dziękuje i tak chwali - to ręce same rwą się do pracy :-)

No to uszyłam panieneczkę:





Coś Wam powiem.
Kiedy szyłam Tildę Asi - pół dnia walczyłam z trzewiczkami, 
bo były to moje pierwsze.
Nie byłam z nich do końca zadowolona, mimo to obiecałam sobie pilnować szablonu jak oka w głowie.
Dwa dni później sprzątam w pracowni, biorę do ręki jakiś świstek i myślę:
co to jest? Nic mi to nie przypomina... chyba jakiś odpad...
Wyrzuciłam do śmieci.
Na drugi dzień - Boże, przecież to był but !!!!!!!!!!!!!
Powiedziałam wtedy jak Hołowczyc w mojej nawigacji -
- Jesteś poza trasą. Nowa będzie lepsza.
I faktycznie - kolejne trzewiczki wyszły ładniejsze :-)))



No, ale nie wyślę samej Tildy, kiedy Magda tak lubi notesy..
Przygotowałam więc kilka - dla niej i jej koleżanek. 
Niektóre zaprojektowałam sama, kilka odgapiłam z neta.










Ale dla mnie hitem jest ten ostatni:
- bo pomyślałam sobie, że jak mojej córce tak się podobają vintagowe falbanki i koronki



to pewnie taki notes też przypadnie jej do gustu :-)



Zobaczyłam na blogu Retro Drobiazgi taką kartkę,
po nocach mi się śniła
i nie mogłam się oprzeć, by skorzystać z pomysłu ... :-)




Przesyłka do Petersburga gotowa.
Chyba Was nią zanudziłam!
Pozdrawiam :-))))


sobota, 18 stycznia 2014

Mam lenia ...

Jezuuuu, jakiego ja mam lenia.
Jak chyba nigdy w życiu.
Moja kreatywność jest równa zeru.
Całe szczęście, że czasem ktoś coś zamówi, 
wtedy ZMUSZAM SIĘ,  siadam i bezmyślnie klecę coś dokładnie według wytycznych...
Dobrze, że nie muszę myśleć ...

W ten sposób skleciłam to:







i to:




i to:





Jejku, a jak mi tak zostanie?
Chyba się potnę.

Dajcie mi jakiegoś kopa, pliiisss.....