piątek, 26 października 2012

Królicza rodzinka

Witam Was cieplutko...
Powinnam szyć ślimaki. Bo tak się ślimaczę, że masakra.
Myślałam, że z czasem pójdzie mi lepiej, ale nie - na jedną Tildę czy zająca potrzebuję całych dwóch dni
 i nijak nie jestem w stanie tego przyspieszyć :-(

Poza tym za dużo czasu kradnie mi net...
Tak niby zerknę na kilka ulubionych blogów, z nich trafiam na inne, tam dostrzegę kolejne...
 tu się pozachwycam, tam się zadumam, gdzie indziej pobeczę...
Ale wiecie jak to jest...

Więc teraz szybciutko pokażę co wytańcowała igła z nitką i uciekam.

Te królisie polecą do Anglii i otrzymają je cztery słodkie dziewczynki:





Tilda szyta była "na wczoraj", miała mieć jasne włosy do ramion
 i niestety nie miałam pod ręką czegoś lepszego na krótką fryzurę :-(


Anioł ma oczywiście worek pełen ciepłych życzeń:


Dla dzieciątka powstał milusi kocyk z podusią:


i 3 przytulanki - (te uszyłam wcześniej, ale mi umknęły:-)



A teraz zamykam kompa i uciekam. 
Przesyłam gorące buziaki!

47 komentarzy:

  1. Królisie cudowne, tildowa lala również. Przytulanki, przyznam szczerze są bardzo ciekawe..ni to kocyk, ni podusia, pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Droga Elis, wszystko jest dopracowane w najmniejszym szczególiku więc nic dziwnego, że tyle czasu potrzeba. Czasu trzeba ale ile pięknych rzeczy powstało!!! Pozdrawiam Beata!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne mi ślimaczenie , zrobiłaś kawał dobrej roboty...bardzo ładne rzeczy...haftowałaś maszyną ? Zapraszam na otwarcie nicianej...... Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne...mi też długo schodzi szycie tak to jest jak każdy szczegół chce się dopracować.pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też blogowanie zabiera bardzo dużo czasu :) ale sprawia wiele radości. Jak mam robotę, to nie włączam laptopa:) Cudowności tu pokazujesz, króliczki śliczne, lala cudna, a kocyki przesłodkie:))) Też mi ślimaczenie!!!!!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ty się slimaczysz to kto tego nie robi? Tyle pracy wykonanej i to idealnie w każdym najmniejszym szczególe!
    Co do tego, że komp zabiera czas to niestety prawda. Też tak mam a potem nocki zarywam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wszystkiego nie napisałam, że ogromnie mi się podoba to co robisz...

      Usuń
  7. To już masz fabrykę , robota pełną parą ;) i spod Twoich zdolnych rączek i dodać muszę , że do tego bardzo pracowitych same cudeńka wychodzą ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudności. Nie mogę się ostatnio zmobilizować do szycia ale po Twoim poście lecę do maszyny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne :)
    Jeśli chodzi o mnie, z aniołami mam tak samo - zajmują mi 2 dni, no chyba że mam cały dzień wolny i przysiądę, ale to i tak ok 5-6 godz, zające idą mi szybciej, ale ja przeważnie szyję bez ubranek i to dlatego, a najszybciej i najprzyjemniej szyje mi się misie :)
    A o blogowaniu, to jakbym siebie czytała :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. ale świetne!!!!!!!!!! Kochana a te napisy to haftujesz maszynowo?

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne prace, haftem jestem zachwycona.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne te królicze czworaczki :) Pozostałe prace też cudne! Jak Ty możesz mówić o ślimaczeniu się??? Tyle pracy wykonałaś! I to jak dokładnie i precyzyjnie! Też bym tak chciała się poślimaczyć :))

    OdpowiedzUsuń
  13. wow!!! urocze te królisie :)pozostałe prace też piękne ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Królisie mają piękne bereciki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne króliczki!!! dziewczynki na pewno będą zadowolone:) Pani Tilda obłędna!! oj przydałaby się taka maszyna ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż żal rozdzielać te króliczki. Zrobiłaś je rewlacyjnie. Zresztą cała reszta aż dech zapiera. Gratuluję talentu.

    OdpowiedzUsuń
  17. słodkie królisie :) zresztą wszystkie prace są cudne, wypieszczone w każdym szczególiku ;) jest jakiś wykrój na takie króliczki czy tildy czy to wasze pomysły?

    pozdrawiam,
    cichyduszek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że są w necie wykroje!

      Usuń
  18. Królisie przeurocze ... zresztą wszystkie prace jak zawsze zachwycające :) z chęcią pobrałabym u Ciebie nauki :) jestem zafascynowana Twoimi zdolnościami :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cuda, cuda, cuda... wszystko takie perfekcyjne!!! Bardzo miło się do ciebie zagląda :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniale Ci wyszła ta królicza rodzinka)))
    Mi również zabiera uszycie Tildy 2 dni...tylko ja nie szyję ich tak dużo jak ty.
    Przytulajki bardzo milutkie...wszystko tak ładnie dopracowane)))
    Poz)*

    OdpowiedzUsuń
  21. Jesli ty to nazywasz slimaczym tempem... a tyle naprodukowalas i to w jakim czasie to ja sie nie przyznaje jak mi ostatnio idzie :) najczesciej usypiam z dzieciakami bo padam ze zmeczenia :)

    krolisie slodkie, anielinka boska (uwielbiam te twoje woreczki zyczen) a rzeczy dla maluchow z wiadomych wzgledow na lopatki mnie powalaja :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, dwa dni to i tak szybko w porównaniu z moim tempem. Najdłużej zajmuje mi samo wykończenie. Dobór dodatków itp. Nie wspomnę ile czasu zajmuje mi dobranie materiału na ubranko, bo tego to już nawet nie liczę...
    Dziwię się jak niektóre osoby potrafią uszyć lalkę w ciągu jednego wieczoru czy dnia. U mnie jest to wręcz niewykonalne ;)

    Królisie piękne. Sama pamiętam jak ubierałam im na nóżki getry.
    Wdzięcznie wyglądają. O perfekcji już nie muszę wspominać.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniałe prace - wszystkie :))) Kocyk musi być milusi :)
    Lenda to materiał z Ikea:
    http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10120634/
    Pierwszy raz kupiłam beżowy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja dziennie jestem w stanie uszyć dwie lale , chociaż zdarzyło się ,że uszyłam i trzy ,ale to calusienki dzien przy maszynie .no i internet ,też mi zabiera mnóstwo czasu ;(
    Piekne stadko króliczków uszyłaś ,a anielinka jest cudna i elegancka :)No i przytulanki-fantastyczne !

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz rację z internetem, u mnie jest podobnie. Zaglądam tu i ówdzie a czas mija. Lubię wpadać na wizyty do blogowych sąsiadek:)
    Przytulasie, anielinka i króliczki są przecudne. Zazdroszczę talentu do szycia.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale armia Króliś!Uśmiechnęłam się,jak je zobaczyłam!Z całą pewnością spodobają się nowym właścicielkom.Wyobrażam sobie ile pracy to Cię kosztuje.Przytulanki natomiast są tak odszyte,jak z fabryki!(to miał być komplement:)))Zdolniacha z Ciebie, będę to powtarzać!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudeńka szyjesz, wszystkie zwierzaczki są urokliwe, aż się chce przytulić! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudne krolisie :))) A mnie zmogla choroba i juz drugi tydzien nic nie robie, kilka prac lezy rozgrzebanych, czasu malo, bo odbiorcy czekaja na nie juz w listopadzie. W Anglii lepiej nie chorowac, albo miec cierpliwosc w swojej chorobe do momentu az trafi sie do specjalisty, wtedy juz sie martwic o nic nie trzeba i za niczym biegac.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jejku, jak ja Tobie zazdroszczę tej hafciarki :) Królisie daleko lecą ! Ale są śliczniutkie, reszta szyjątek też. I Ty się ślimaczysz ? Kobieto !

    OdpowiedzUsuń
  30. zapraszam na moje candy http://alutkowe-handmade.blogspot.com/2012/10/candy.html#links

    OdpowiedzUsuń
  31. Królisie boooooskie :) Ja bym tydzień nad takim siedziała i pewnie bym nie uszyła.
    Pięknie wykończone, podziwiam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. o matuchno ... leżę i kwiczę !!! Zachwycona jestem !!!!!!!!!!!
    Króliczki boskie !!! Oj, jak bym chciała, żeby do mnie takowy ,,przyleciał'' :)
    Anielica ... śliczna panienka i powiem Tobie kochana ... fryzurka bardzo twarzowa :) Kocyk, podusia i przytulanki ... przesłodkie !
    Jejku ... jak w przyszłości wnusie będę miała, to już wiem do jakich drzwi zapukać ! Kochana ... cieplutko pozdrawiam i pięknie dziękuję za milusie słowa, jakie zostawiasz u mnie :) Serducho me mega uradowane :))) buziole !

    OdpowiedzUsuń
  33. No.no ależ cudna kolekcja.Jak zawsze perfekcyjnie i ślicznie.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Króliki urocze. Zachwyciły mnie malutkie berety i cudowne sukienusie. Bajecznie pięknie to wszystko wyczarowałaś. A co do czasu ...., to jak bym czytała o sobie. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne rzeczy tworzysz aż miło patrzeć. I tak dopieszczone! Tak lubię :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale słodziaki te królisie!
    No i czy Eluś te przytulanki to pacynki?
    bardzo drobiazgowe te Twojrze prace, takie dopieszczone, niezwykłe! :)))
    Przesyłam CI całą moc uścisków w te dni, niech nasze Aniołki będą z nami mocno ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę! Wspaniałe... No coś cudownego po prostu!

      Usuń
  37. Eluś Kochana!!!Ja już nie wiem jak zachwalać te Twoje cuda...Mam chyba za ubogi zasób słów :( Wszystko jest REWELACYJNE!!!!!!!! Buźki <3

    OdpowiedzUsuń
  38. te bereciki zajączków...cudowne...a kocyki z przytulankami...rewelacja:))

    OdpowiedzUsuń
  39. Przepiękne cudne, nie mogę sie napodziwiać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Wszystko śliczne:) I te królisie i ten aniołek i przytulanki też oczywiście:)
    Mi również kradnie czas komputer...i albo szyję i jestem do tyłu z blogowaniem, albo bloguję i jestem do tyłu z szyciem...masakra jakaś...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń