piątek, 29 lipca 2016

Pokój na działeczce :-)

Wzięłam się w końcu za remont pokoiku na działce. 
 Zawsze marzyłam o tym, by urządzić go w sielskim stylu.
 Ale przeczytałam, że sielski styl to taki styl babciny -
-  łączenie kolorów, meble z różnych parafii, serwety, obrusy i dużo innych dodatków.
 I bardzo mi się to podoba, ale u kogoś.
 Sama natomiast najlepiej czuję się we wnętrzach spokojnych, łagodnych,
 z minimalną ilością dodatków.
 I nie wiem co to za styl 😊 
 Dla innych pewnie jednolity i nudny,
 dla mnie harmonijny i trochę romantyczny:-)


Bukowe meble potraktowałam akrylem:


 Ścianę pomalowałam na popiel.


 Uszyłam zasłonkę i natychmiast ją pokochałam :-)))


 Do kompletu skrzydła - odpatrzone z neta:

Obszyłam boki sofy:


Oczywiście nie mogło zabraknąć tildy :-)))



 Ale i tak największą atrakcją na mojej działeczce 
jest w tej chwili to Słoneczko :-)))




Przesyłam buziaczki :-)))

środa, 20 lipca 2016

Śpioszek i inne lale :-)


Uszyłam Śpioszka. 
Uwielbiam te przytulanki o koronkach i falbankach :-)





Mam też w domu inne :-))))

Kiedy moja córka Daria przestała bawić się lalkami,
 było mi szkoda wyrzucać takich piękności do kosza :-) 
 Wsadziłam je do kartonu i na strych. Przeleżały tam 20 lat.
 Ponieważ jutro przylatuje moja wnusia, wlazłam na strych, odnalazłam pudło i ...
 nie wiem, co mi się w nich podobało i czego mi tak było szkoda :-))))
 Wysłałam Magdzie  mms z wiadomością jakież to cuda czekają na Liliankę, 
w odpowiedzi otrzymałam tylko jedno niecenzuralne słowo :-))) 
Mimo to wykąpane pięknotki czekają :-)))))
Pamiętacie je ?
 




 
Pozdrawiam :-))))))))))))))))))))

piątek, 15 lipca 2016

Panny Zajączkowe :-)


Panny Zajączkowe raz jeszcze :-)
Wiem, powtarzam się, ale uwielbiam je szyć 
i cieszę się, jak mam taką okazję :-)))





Buziaczki :-)))

czwartek, 7 lipca 2016

Jeszcze raz tildy


 Ach, jak ja kocham je szyć :-)

Najpierw góraleczka.
Góral z poprzedniego posta pewnie by się w niej zakochał, 
niestety opuścił mój dom zanim ona się narodziła,
nie mieli więc okazji się poznać :-)




 Lawendową pannę szyłam po raz pierwszy




 powtórka szarych dam ...




I jeszcze prawie łysy steryd :-)




Przesyłam buziaki :-)))))

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Spersonalizowana koleżanka i góral :-)

O kurcze. Ale zaniedbałam bloga.
Nawet nie wiedziałam, że tak dawno tu nie byłam.
A przecież jestem, żyję, tworzę.
Chyba ostatnio ogólnie więcej dzieje się na FP niż na blogach,
nie uważacie?
A przecież zawsze tak kochałam to miejsce ...
Obiecuję sobie, że będę bywać tu częściej
i że w końcu Was poodwiedzam !!!!!

Pokażę Wam dwie z  moich ostatnich prac.

Jedna z nich to personalizowana lala, 
którą uszyłam w prezencie dla mojej ślicznej koleżanki :-)





Druga praca to bardzo pracochłonny góral :-)





Pozdrawiam cieplutko i do zobaczenia wkrótce !!!

niedziela, 22 maja 2016

Śpiewająca babcia :-)


Jestem śpiewającą babcią.   
Tak, jak kiedyś byłam śpiewającą mamą.
 Znam chyba setki wierszyków i piosenek i nie waham się ich użyć :-)
 Mój zięć się za głowę łapał, bo nie ma chyba obrazka,
 na którego temat nie umiałabym zaśpiewać  czy zarecytować :-)

Kiedy moja córcia była malutka , zapisywałam te pioseneczki na kartkach
 i chowałam do skoroszytu.
 Wtedy nie było drukarek, neta, wszystko pisałam odręcznie, 
a tematyczne ilustracje wycinałam  z burd  i kombinowałam :-)  
 Potem  moje koleżanki pożyczały ode mnie te teczki, by przepisywać  słowa 
i suma sumarum – piosenki przepadły. 
Już myślałam, że ich nie odzyskam , bo nawet nie pamiętałam gdzie mogą być.
 Aż tu nagle kilka dni temu do mnie wróciły :-) 
Jejku, jak się uśmiałam !!! 
Te obrazki takie banalne, takie dosłowne :-)

Popatrzcie na kilka śmiesznych kartek :-)












W sumie nie ma tych piosenek aż tak dużo, ok. 180, dziś znam chyba jeszcze raz tyle.
 Ale pamiątka świetna :-)))))))
 I nadszedł czas, by przekazać je młodszemu pokoleniu :-)

Powiem Wam jeszcze, że uwielbiam dzieci, obce też.
Predyspozycje zawodowe także posiadam.
Chciałam po latach wrócić do zawodu, porozwoziłam CV,
ale prawda okazała się brutalna – 55-letnia babcia nie jest już nikomu potrzebna :-(

Całe szczęście, że mam osobistą wnusię :-)))))))

 Buziaki !!!!!!!!!!!!