Pracownia zamknięta na cztery spusty,
a ja odpoczywam od igły i maszyny.
Zanim rzucę się w wir sprzątania, prania i gotowania,
chciałam Wam przedstawić ostatnie szyjątka:
a ja odpoczywam od igły i maszyny.
Zanim rzucę się w wir sprzątania, prania i gotowania,
chciałam Wam przedstawić ostatnie szyjątka:
Jeszcze ciepła owieczka:-)
Bałam się zabrać za jej szycie,
ale w trakcie pracy okazało się, że była to sama rozkosz :-)
Bałam się zabrać za jej szycie,
ale w trakcie pracy okazało się, że była to sama rozkosz :-)
Królisia- najlepsza do duszenia, tulenia, ciągania :-)
Uwielbiam je szyć!
Uwielbiam je szyć!
Zawsze radosna Skrzacina:
Tu żegna się z moim Przecinkiem:
Ciacho:
Powtórka szarej Tildy:
Przystojny sztygar, który pomieszkiwał u mnie kilka dni :-)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
i życzę z całego serca Wesołych Świąt !!!!!!!!!!!
























































