sobota, 13 września 2014

Pamiątka z wakacji :-)

Do mojego kochanego Krakowa wybieram się dopiero za kilka dni,
ale pamiatkę już mam.
Nie muszę kupować.
Uszyłam sobie sama :-)))






Pozdrawiam cieplutko :-)))



26 komentarzy:

  1. a jaką ona ma piękną spódnicę:))) idealna para:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe są piękne,ale obcasy przy botkach krakowianki to po prostu majstersztyk i wirtuozeria : ) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś niesamowita! Absolutna mistrzyni!

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna para! Eluś zadbałaś o najdrobniejsze szczegóły.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam nasze stroje ludowe.Świetnie odtworzyłaś parkę. Do tej pory kupowałam laleczki cepeliowskie, najczęściej gliniane w plastikowych tulejach. Ostatnią taką zakupiłam w Sanoku, dwa lata temu.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja tyle czasu spędziłam w Krakowie, w tym studenckiego i takich laleczek nie mam..
    cudne!

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak,jesteś samowystarczalna!Twoje lale przebiją wszystkie inne pamiątki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudna para teraz to już nic tylko pozostaje czekać gotowej do wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantasytczna krakowska para :) dopracowana w każdym najmniejszym szczególe :) mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I o to chodzi w pasji rękodzieła pojechać gdzieś zauroczyć się kultura otoczeniem pięknem i magią codzienności nowego miejsca a potem stworzyć coś pięknego by ta magię zachować jak najdłużej.. Myślę że Tobie to się udało ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna parka :-)
    Pasuje jak ulał do Krakowa :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zrezygnowałaś z pamiątki made in china, no wiesz co :))) Śliczną parę uszyłaś .

    OdpowiedzUsuń
  13. ta dbałość o szczegóły jest rewelacyjna! para urocza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestes niesamowita,te lalki sa przewspaniałe!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Para cudowna.......jesteś mistrzynią......fajnie zrobiłaś startowy początek......super kolaż....buziaki.....

    OdpowiedzUsuń
  16. Łaaaaaaaał! I nic więcej nie mogę powiedzieć, bo mnie zamordował!

    OdpowiedzUsuń
  17. Och,samodzielne poprawki telefonu :-) ! Nie miało być "zamordował" tylko "zamurowało" :-D

    OdpowiedzUsuń
  18. Que bonitos!!! que trajes más coloridos y alegres, me gustan!!!! besos

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczności jak zawsze dbałość o szczegóły jest u Ciebie priorytetem podziwiam .

    OdpowiedzUsuń
  20. Ty to masz głowę nie od parady! To jest genialna myśl... zamiast rozpaczliwie poszukiwać pamiątki z wojaży można ją sobie zawczasu przygotować. A ile tym sposobem czasu zyskamy na zwiedzanie :)
    A para Krakowiaków oczywiście dopracowana w każdym szczególe.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  21. ŁAŁ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SUPER - tak pięknie to tylko ty potrafisz oddać podobieństwo . Pozdrawiam Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  22. Kayron jeszcze niestety się nie odnalazł... :-(

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoja dbałość o szczegóły jest wręcz powalająca! Zazdroszczę cierpliwości i umiejętności! :-)
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń