środa, 12 marca 2014

Kocie wyzwanie

Jak człowiek jest leniwy lub ulotni się kreatywność - wyzwania bywają wybawieniem.
Właśnie tkwiłam w takim zawieszeniu, gdy wpadła mi w oko kocia zabawa. 
Ok, niech będzie kot :-)  Może się rozruszam.




Jeżeli ktoś zamierza mi napisać w komentarzu, że wszystko idzie mi jak z płatka, 
uprzedzę go - wcale nie było łatwo.
Pomyślałam - wydrukuję kota tildowego i z głowy.
Wcale nie. Nic mi nie pasowało.
Kocurkowi szyłam dwie głowy, trzy ogony, dwa tułowie i 6 nóg.
Tylko rączki udały się za pierwszym razem.
Gdybym nieudanych członków na bieżąco nie wyrzucała do śmieci - 
- pewnie skleciłabym z tego drugą zabawkę. 
Koniec końców narodził się Pan Kot:




Kiedy wzięłam się za Kizię, stwierdziłam, że buźka przydałaby się bardziej dziewczęca :-).
Kombinowałam, zmieniałam i ...

Czyż nie jestem słodka?






Koty zgłaszam na 




Pozdrawiam cieplutko



44 komentarze:

  1. B.podoba mi się much marynarski styl ... idealny do wakacyjnych nadmorskich dekoracji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały czas jestem pod wielkim wrażeniem Twoich prac,piekne koty, wykonanie MISTRZOWSKIE!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ cudowne ja miałam się brać za koty ale przy Twoich wymiękam:-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Extra :-)))
    Co za fajne koty :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za co się nie chwycisz, wszystko jest PIĘKNE!!!
    A tak w ogóle... czemu wyrzucałaś "nieudane członki"? Szkoda Twojej pracy... może przydałyby się jeszcze po małej przeróbce?
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Są cudowne, kocica minkę ma wspaniałą. Śliczna parka :)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne koty w marynarskiej stylizacji:) Bardzo udany, piękny projekt:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudna kocia para. Kizia po prostu słodka. No i te detale.... wisienka na torcie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego nie lubię szyć, brak mi cierpliwości i jak coś nie wychodzi zwłaszcza przy maszynie, wkurzam się i rzucam w kąt. Twoje kociaki są urocze i pewnie przed nimi długi rejs:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie już jesteś zwycięzcą:)))
    Kotki są odlotowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. wow!!!!!!! śliczności :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak Ci zazdroszczę że możesz tak się przybrać i jest ! Piękne kociaki - mój brat zamówił kota z dredami i w rege czapie a ja ni jak nie mogę się do tego przybrać!!!! Motywujesz mnie więc może zacznę o tym myśleć ,choć daleko mi do Twojej perfekcji ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Chapeau bas :) chapeau bas :) mistrzostwo ... Elu jesteś niesamowita :) kociaki dopracowane do milimetra :) przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. słodką kocią parę stworzyłaś !
    pozdrawiam serdecznie Elu

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne kotki! zwłaszcza dziewczynka!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piękne,dopieszczone...podziwiam i zachwycam się ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Oba są słodkie :) Znam to doskonale - szycie kilka razy jednej rzeczy, która ni jak nie chce wyjść :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kotki są śliczne ale jakby tak na zdjęciach pojawiły się jakieś psiaki :) Kto jest za ?:) Na pewno były by cudne. Serdecznie pozdrawiam Kocią mamę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kociaki fantastyczne... ale te ogony... rewelka :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne te kociaki jakie ciuszki pozdrawiam pa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę widać, że są wypieszczone. Kicia jest taka słodka. Dobrze, że piszesz, ile się za tym kryje pracy (bo potem taki laik jak ja siada do maszyny i się frustruje, że wszystkim "samo" wychodzi, a mi nic totalnie ;))) - oraz z innych powodów pt.: "przecież to jest proste, powinno być taniej").

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecież one są perfekcyjne! Wyglądają niesamowicie idealnie, aż nie wierzę, że da się coś takiego stworzyć własnoręcznie. Piękne. Szalenie zazdroszczę talentu!

    OdpowiedzUsuń
  23. Elu, jakie lenistwo..dopiero co pokazałaś piękne gąski, a teraz stworzone dwa cudowne kociaki. Są perfekcyjne!!! Jak przejdzie mi choróbsko, to siądę do maszyny i spróbuję uszyć pierwszego kota..napewno nie będzie taki cudowny jak Twoje.
    Pozdrawiam i bardzo dziękuję za odwiedzinki w moich skromnych progach.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale świetne kiciulki:) Elu, wyglądają, jakby Ci poszły jak z płatka;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż mi dech zaparło - rewelacyjne,a w kici się zakochałam.Pozdrawiam z Gdańska.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kociaczki z powodzenie mogły by miałczeć u mnie......Są urocze ...jak ty to robisz , ze tak ślicznie robisz....całuski pa....

    OdpowiedzUsuń
  27. Z płatka czy nie,ale efekt końcowy jest super!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Przeurocze kociaki, super wykonanie i pomysł!!! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  29. To znaczy ja byłam,tylko konto córci:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ależ wspaniała para w moich ukochanych marynistycznych klimatach już wiem na kogo zagłosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj rozruszałaś się Eluś :) Z całą pewnością :)
    Kociaki wyszły bajecznie fantastyczne ;)
    Pozdrowionka :)***

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie no ja przestanę szyć.Kobieto czego byś nie wymyśliła i nie stworzyła to normalnie takie cacuszko że aż się przyjemnie robi od samego patrzenia a już wyobrażam sobie jak to jest trzymać te szyjatka w łapkach.:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocurki rządzą! Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  34. Te koty są rewelacyjne i byłam pewna, że zgarną nagrodę główną... Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też trzymałam za nie kciuki . Dla mnie są NUMBER 1!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ogromnie fascynujące miejsce a także doskonale czyta się twoje wpisy :) Oczekuję na kolejne i zapraszam do siebie na moją strone on-line - prawdopodobnie jeszcze nie raz do Ciebie wpadne poczytać twoje wpisy ;-)

    OdpowiedzUsuń