poniedziałek, 26 sierpnia 2013

PATCHWORKOWA KOŁDERKA

Uszyłam patchworkową kołderkę.
Zrobiłam ją przed naprawieniem hafciarki, na zwykłej stebnówce,
i stwierdziłam, że tak jest chyba nawet łatwiej. 



Sasza po oględzinach stwierdził, że jest ok :-)
 


Przy okazji chciałabym Wam coś pokazać...

 

Te kołderki szyłam ponad 20 lat temu...
 Z płótna.
Cięłam kwadraty, łączyłam, pikowałam...

Dopiero zaczynałam moją przygodę z maszyną, 
więc nie ma czego podziwiać, nie o to mi chodzi :-)

Kołderki były prane dziesiątki razy, wyblakły,
ale nadal są przyjemne, miłe, lekkie, więc wciąż nam służą na działce,
choćby do położenia pod tyłek na trawie :-)

Kiedy założyłam działalność i zaczęłam szyć kocyki dla dzieci,
chciałam je wciągnąć do swojego "repertuaru",
ale jakoś nie było zainteresowania.

Wszyscy zamawiali kocyki poliestrowe. Bo milutkie, puszyste, mięciutkie,
bo dużo tańsze...


Niestety, dowiedziałam się, że po praniu robią się brzydkie :-(

Jak je zobaczyłam u znajomych po paru tygodniach,
to było mi wstyd, że wyszły spod mojej ręki...

Zaprzestałam więc ich produkcji.

Mam nadzieję, że ta przetrwa długie lata :-)




45 komentarzy:

  1. Ta kołderka jest powalająca!Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Poliester? brrrr....! Nie cierpię sztucznych tworzyw, jak tylko mam wybór to wybieram naturalne tkaniny i dzianiny - len, bawełnę, wełnę, jedwab. Czasem kusi kolor czy miękkość, ale jak pomyślę, że mam dotykać tego plastiku, to się otrząsam i kupuję naturalne... Próbuję uwierzyć, że teraz są jakieś super nowoczesne sztuczne tkaniny, że oddychają itd... ale jakoś wolę bawełnę niż poliestry.
    Kołderka dla Amelki jest prześliczna, kocyk też uroczy, ale skoro sztuczny, to dla mnie odpada, wybrałabym patchworkową kołderkę z bawełny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż z drugiej strony... polar to też poliester, a można trafić na naprawdę dobry...

      Usuń
  3. Cudowna ta kołderka Amelki !!! Ta dziewczynka mnie rozczuliła ... bajkowa jest !
    Ach, sama bym chętnie się w nią wtuliła !
    Ty to potrafisz, Ty nas cudami zachwycasz !
    Buziaczki Eluś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z poliesteru również szyłam jak prowadziłam działalność ale były to głownie nakrycia głowy i ciuchy - no cóż taka była moda piękne to było ale faktycznie gdy nowe po praniu to ja nawet reklamacje miałam - tacy byli ludzie i takie czasy - przepiękna ta stonowana kołderka z tą lalą
    dla Amelki no i kotek nawet by się chciał przytulić widzę - serdecznie pozdrawiam życzę miłego tygodnia Maria

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno będzie długo służyć, jest prześliczna !

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna kołderka dla Amelki.... zdecydowanie wybrałabym tę niż poliestrową.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownej urody komplecik dla Amelki! Z pewnością posłuży długie lata. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny zestawik, aż szkoda że ja mam już duże dzieci.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie wyszło!Aplikacja bardzo radosna:)Kołderką które szyłaś kiedyś niczego nie brakuje,proszę się nie czepiać;)Wpadki z materiałami zdarzają się,cóż czasem nie można wszystkiego przewidzieć....Pozdrawiam serdecznie♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja droga chyba nie ma takiej rzeczy której ty byś nie wykonała w 100% perfekt podziwiam i gratuluję a zestawik przesłodki pa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest cudowna, a Ty zdolna do bólu. Ciągle nie mogę wyjść z zachwytu będąc u Ciebie. Żadne sztuczności, Amelka jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Następnym cudem cieszysz nasze oczy :) piękna kołderka w ciepłym kolorku :) pozdrawiam Elu cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Komplecik jest śliczny:)Zdolniacha z Ciebie:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Elis ja uszyłam z kwadratów bawełnianych zwykłą narzutkę, gdybyś chciała zobaczyć podaje link http://pod-czworka.blogspot.com/2013/04/wielkie-formaty.html szylam ja w kwietniu ale ze lezy na lozku mojego mlodszego synka ktory ma problemy z utrzymaniem siusików w nocy i zdarza mu sie czesto "popuszczac" narzuta jest prana praktycznie co 3 dzien i nic sie z nia nie dzieje, myślę wiec ze i z twoją tez sie nic nie stanie :D

    Kołdra Jest przepiękna aż poczułam chęć uszycia takiej dla moich synów :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniała kołderka i podusia, piękne kolory, aplikacje i super wykonanie. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  16. Que preciosos trabajos!! a tu gatito se le ve muy cómodo..;-)) besos

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne kołderki ale kot pobił wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudna kołderka w pięknych kolorach i ta urocza aplikacja wykonana tak perfekcyjnie. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękna! Będzie pamiątka na całe życie :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękna - to chyba nawet mało powiedziane. Naj! Naj! Naj! Takiego cuda nie widziałam nigdy w życiu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. są boskie:)
    wow
    chciałabym taka dla Synusia mojego:)

    Zapraszam na moją JESIENNĄ WYMIANKĘ:)


    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczna !!! wszystko mi się podoba i aplikacja i kolory :)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Same śliczności !! Pierwsza kołderka jest przepiękna !!

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasami się zastanawiam jak to możliwe,że mimo postępu jakość np materiałów kiedyś, a dzisiaj jest słabsza. Bogactwo wzorów i kolorów nieograniczona, ale jak weźmie się do ręki materiał sprzed lat to czuje się różnicę.
    Kołderki piękne i ta nowa i te 20-letnie !!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Prześliczny komplecik taki ciepły pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna i jak dla mnie doskonała kolorystyka -nie różowa.

    OdpowiedzUsuń
  27. Sliczna, ta aplikacja jest po prostu rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż by się chciało być dzieckiem....Super.....Całuski pa....

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiekna Amelkowa kołderka,ale tym "starym"kołderkom tez niczego nie brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja mówię, że nie stać mnie na tanie rzeczy i wolałabym kupić droższe, ale trwalsze, poza tym już na pierwszy rzut oka widać, że ta druga wersja wytrzyma więcej. No i dla mnie materiał lepszy, chyba już się kończy moda na takie pluszowe kocyki, które po praniu tracą tą miękkość. Śliczna taka kołderka, a te starsze jeszcze wspanialsze, z racji swego wieku!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kołderka jest przefantastyczna!

    OdpowiedzUsuń
  32. Sasza ma rację, kołderka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale śliczne! Ty to masz niesamowite zdolności, Elu:)
    A kociaczek jaki słodki;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przepiękna, cudo...
    Ech masz talent :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. sliczniutka, a koteczek - Brytyjczyk zapewne? baaaaaaardzo nia zainteresowany :-)) pozdrawiam serdecznie Magda

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie rewelacja! oj, zazdroszczę talentu i cierpliwości :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Stebnówką tak pięknie wyszło? Fantastycznie i wierzę, ze tym razem na lata:))))

    OdpowiedzUsuń
  38. Elis no piękność taka! Uwielbiam takie słodkie, nostalgiczne motywy, normalnie podusię bym z tą cudną lalą widziała.... piękne beże.
    Na Królika- Marynarza czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kołderka jest przepiekna!!! Te sprzed lat również! Uwielbiam takie kolorowe patchworkowe kołderki i narzuty. Szkoda, że nie umiem szyć patchworku... Aplikacja z dziewczynką jest cudna! Masz talent do dobierania kolorów, bo tworzą idealna całość. Aż miło popatrzeć, a co dopiero położyć się pod taką. Sny się pewnie wtedy śnią bajkowe:) A kocykami sie nie przejmuj. Rzeczywiście cudownie wygląda komplacik na zdjęciu, ale skąd mogłaś wiedziec, jak zachowa się w praniu? Najwazniejsze, że odkryłaś, jaki on podstępny i zamieniłaś na kołderki! Jestem Twoją wielka fanką!!!

    Serdecznie Cie pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin mojego bloga:)
    magnolienrinde

    OdpowiedzUsuń
  40. piękności dostałaś :))
    a jakie cuda zrobiłaś :)))
    podziwiam

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  41. Hihi, Sasza zmienił/a imię:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Patchworkowe cudo o niebo ładniejsze od poliestrowego, z resztą sama wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń