środa, 23 stycznia 2013

POWRÓT CÓRY

Moja córcia powróciła!
Cała, zdrowa, szczęśliwa i pełna wrażeń :-)

Spędziła tydzień nad Bajkałem i tydzień w dalekim mongolskim stepie.
Mówi, że tamtejszy krajobraz jest tak niesamowity i zapierający dech,
że teraz nawet Petersburg wydaje jej się szary i brzydki.


W tej jurcie mieszkała:



Trochę przytyła, bo codziennie musiała jadać baraninę i koninę
popijając to herbatą z mlekiem, solą i kawałkami mięsa !!!!!!!!
Obrzydlistwo, ale gościowi nie wolno odmówić jadła i grymasić.

Z ciekawostek napiszę Wam jeszcze to,
że krowy chodzą po wsi w czapkach i filcowych butach,
a w jurcie wolno się poruszać tylko w kierunku wskazówek zegara
i nawet jak coś jest z tyłu niemalże w zasięgu ręki -
- nie wolno się po to cofnąć, tylko trzeba jurtę przejść dookoła :-)

Mongołowie są bardzo gościnni, przyjaźni,
a jak się dowiedzieli, że Magda pochodzi z ojczyzny czterech pancernych i psa -
-to nie potrzebowali lepszej rekomendacji :-)

Oni uwielbiają nasz serial i podczas jego emisji
co drugi pies we wsi wabił się Szarik.

Zresztą obejrzyjcie to:



Jeżeli komuś sie filmik nie otwiera, podaję link:

 http://www.youtube.com/watch?v=h1Qefk80-0I

Na razie nic więcej nie wiem,
zdążyła mi tylko powiedzieć, że
dzień zaczynała i kończyła w buddyjskich chramach
i nawiązała znajomość z Lamą - chrześniakiem szamana - potomkiem Chyngis-Chana,
który udzielił jej kilku rad związanych z przyszłością -)
Buziaki!

36 komentarzy:

  1. Zazdroszczę jej tych szalonych przygód. ;)
    Pierwsze zdjęcie jest przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo jaki piękny krajobraz :) aż zazdroszczę takiej wyprawy, mało kto wypuszcza się tak daleko. No i najważniejsze ze córcia zadowolona, cała i zdrowa wróciła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. NIESAMOWITE!!!

    Wzruszyłam się ogromnie oglądając filmik... (taki płaczek ze mnie;))

    OdpowiedzUsuń
  4. No to kamień z serca dla matki.Piękne widoki i przeżycia.Tylko pozazdrościć.Fajnie ,że córcia jest ciekawa świata. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, dziękuję za filmik:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fantastyczna przygoda!!! Super, że córka wróciła cała zdrowa i pełna wrażeń!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie tylko dlaczego nie noszą czapek! ;)
    Filmiku niestety nie mogę odtworzyć...

    OdpowiedzUsuń
  8. Elis, Twoja córcia to szczęściara - taka podróż do Mongolii to musi być fantastyczna przygoda. No i poznanie obcej kultury to naprawdę fascynujące. Zazdroszczę!
    ...Ale ciepło w tej jurcie muszą mieć, bo panie takie porozbierane... :O
    :)
    dominika

    OdpowiedzUsuń
  9. Super że córka już jest....Filmik rewelacja ....Tylko pozazdrościć....Ja jak byłam zdrowa to też podróżowałam po świecie ...Super masz pociechę...Pozdrawiam ze swojej "krawieckiej jurty"....Pa

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow ale super przeżycia ... :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. To już jesteś spokojna i szczęśliwa!Też uwazam,ze podróze ubarwiają życie i warto zwiedzać!Tylko,ze ja nie lubię,jak jest zimno:)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. wow niesamowita podróż, dobrze ze córka już wróciła

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny filmik :))Fantastyczna przygoda!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie ten film nie zawędrował nawet do jurty :-)))
    Fajnie śpiewali :-)
    Fajna podróż ...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ historia,podziwiam Córcie za odwagę zapuszczać się w takie odlegle tereny.
    Pierwsze zdjęcie śliczne
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj... jak ja zazdroszczę Twojej Córce tak wspaniałej przyrody:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mogę tylko podziwiać i zazdrościć przygody.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozazdrościć takiej wyprawy. To niezwykła przygoda:)

    OdpowiedzUsuń
  19. A mówiłam, że będzie dobrze:)))
    Ubrane krowy akceptuję, ale ta herbatka z solą....uhh. Nie ma co, dzielna dziewczyna, a siła polskiej kinematografii jest wielka:))

    OdpowiedzUsuń
  20. No i widzisz ! Mówiłyśmy, żebyś się nie martwiła bo wróci :) A co przeżyła to jej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, zapomniałam Cię zaprosić do mnie na wyzwanie wiosenne :)

      Usuń
  21. Każda kolejna z nas mówi to samo; A nie mówiłam...
    Pozdrowienia Matko Szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowita podróż... świetna atmosfera co widać i słychać.
    Zapraszam na rozdawajkę jakbyś miała ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nic nie mowilam ,bo to akurat rola kazdej matki,ze martwi sie i troszczy.. nawet jakby corka jechala tylko miasteczko dalej.. to chyba normalne?? :)
    podziwiam twoje corki, a ta szczegolnie,a ze wyjechala tak daleko i ze jadla to cosik:) to juz wogole.. zazdroszcze jej tej odwagi ,ze tak potrafi... pozdrowienia sle i zycze szczesliwego powrotu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy post!!!! Fajnie poczytać o innych zwyczajach, co jak co, ale córkę to masz odważną!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaka fantastyczna opowieść.
    Chętnie przeczytam c. d.

    OdpowiedzUsuń
  26. No widzisz, widzisz... Jaka przygoda! Podoba mi się ten sposób poruszania w jucie. A Walentyna mi zawsze mówiła, że jak mieszam ciasto, to powinnam zawsze w jednym kierunku i nie zawracać łyżką w makutrze ;)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Nawet po tak krótkiej relacji czuję ekscytację, jak bym sama tam miała zaraz wyjechać. Uwielbiam podróże i chętnie słucham wrażeń innych z pobytu. Może córcia uchyli jeszcze kilka ciekawostek?
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak cudownie! Gratuluję wspaniałej wyprawy:) Super!
    Ślę ciepłe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniałe wieści! Będzie miała co wnukom opowiadać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. to Ci przygoda!!! najbardziej zazdroszczę rad na przyszłość od Lamy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale przygoda...
    Przepiękne widoki, a córcie kochana masz jak Lale. Piękna dziewczyna.
    Będzie miała kiedyś co wspominać. Podziwiam i gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  32. Obejrzałam filmik:) Też lubię "Czterech pancernych":)
    Gratuluję odważnej córki!:)
    Wspaniałą podróż odbyła.

    OdpowiedzUsuń
  33. WOWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW !!!
    A widzisz, mówiłam Tobie, że wróci cała i zdrowa :)
    No filmik mnie powalił na kolana !!!

    ,,...Powrócimy wierni
    my czterej pancerni,
    "Rudy" i nasz pies.
    My czterej pancerni
    powrócimy wierni,
    po wiosenny bez.''

    Wspaniała przygoda...odważna kobietka, z tej Twojej córuni !!!
    Lecę ,,cd'' przygód Madzi w Mongolii oglądać !!!

    OdpowiedzUsuń